Od początku swojej zawodowej kariery jako fizjoterapeuta zachodzę w głowę dlaczego tak jest , że każda osoba stykająca się z fizjoterapią czy terapią manualną jako pacjent identyfikuje ją jako coś bolesnego, a nawet tortury. Dlaczego jakaś cześć fizjoterapeutów twierdzi, że podczas terapii musi boleć i „torturuje” na różne sposoby tych biednych, już mocno bolesnych pacjentów !? Zastanawiam się nad tym, bo ja od zawsze widziałem to inaczej ! Owszem, zawodowo zajmuje się zadawaniem bólu- tak przynajmniej twierdzą moi pacjenci. Staram się jednak zastosować jak najmniejszy bodziec bólowy, który da jak największe efekty terapeutyczne. Jestem w stanie wytrzymać każdy ból mojego pacjenta, pytanie jest tylko czy rzeczywiście oni muszą tak cierpieć żeby był efekt.
Fizjoterapia to nie tortury – Wcale nie musi bolec aby dała efekty !, a przynajmniej nie w każdym przypadku 🙂
Po co tak cisnąć ?
Do gabinetu fizjoterapii trafiają pacjenci z konkretnymi problemami, najczęściej są to problemy bólowe których chcieliby się pozbyć. Chcą przerwać błędne koło brania leków przeciwbólowych i szukają innego rozwiązania. Przychodzą do gabinetu fizjoterapii po pomoc i zmniejszenie objawów bólowych, a nie dostania jeszcze większej dawki bólu i cierpienia. Przez wiele lat pracy we własnym gabinecie śmiało twierdzę, że w większości przypadków nie musimy zadawać aż tak dużego bodźca bólowego żeby terapia przynosiła efekty. Nieważne czy jest to terapia punktów spustowych, masaż powięziowy czy terapia manualna w klasycznym wydaniu – bo to wcale nie muszą być silne techniki. Efekty można uzyskać już przy niewielkim akceptowalnym dla pacjenta nacisku, ruchu w granicy bólu czy nawet jeszcze przed pojawieniem się przykrego odczucia z którym na codzień zmaga się pacjent.
Siła konta technika i doświadczenie
Śmiem zaryzykować stwierdzenie, że najbardziej bolesne techniki stasujemy jako początkujący fizjoterapeuci, a z czasem nabierania doświadczenia zmieniamy nasze podejście do stosowanych technik i cierpienia pacjenta. To zrozumiałem, bo stajemy się bardziej profesjonalni a precyzja i technika wygrywa z siłą nacisku. Pacjent nie musi „pocić” się bóli na stole do terapii, zaciskać zębów czy napinać się wszędzie poza okolicą zabiegową. Jeśli szybko to zrozumiemy to może obraz fizjoterapii bardziej się ociepli, a przekazywane informacje w społeczeństwie o torturach i bólu związanego z fizjoterapią z czasem znikną.
Fizjoterapia budzi zaufanie
Fizjoterapia prężnie się rozwija, pacjenci mają coraz większą świadomość i chcą zapobiegać a nie tylko leczyć. Częściej pojawiają się w gabinecie jeszcze przed wystąpieniem problemów aby zapobiegać przyszłym problemom. To jest świetne podejście, niech więc nie powstrzymuje ich myśl o bólu który mogą spotkać w gabinecie. Zyskujemy coraz większe zauważanie społeczne jako specjaliści od leczenia bólu, więc leczmy ból nie zadając go więcej !!!


